Nie tak dawno pisałam Wam o "wyższości bogatego słownictwa nad gramatyką" i niemal natychmiast mnie pokarało. Natknęłam się w tekście na słówko "γράφτηκε". Niby nic szczególnego, wiadomo, że coś od pisania. Ale taka forma? Zaczęłam sobie przypominać: γράφω, γράφει, έγραψε, γράψει, έγραφε... Hm, nie spotkałam się z czymś takim... Coś mi tam świtało z kontekstu, ale nie miałam pewności. więc sprawdzam tu i ogarnęło mnie zaćmienie. Co to jest Αόριστος-Οριστική? Ten aoryst, to chyba z czasem przeszłym był związany... Tak! W związku z tym, że staram się uczyć raczej praktycznie i nie "zawracam sobie głowy" teoriami gramatycznymi, udało mi się uniknąć bliższego spotkania z aorystem. Po prostu bardziej się skupiam na tworzeniu zdań, czy tłumaczeniu gotowych konstrukcji nie skupiając się na tym, z czym, z jaką formą mam do czynienia.
Ostatnio pisałam, że NA PEWNYM ETAPIE gramatyka jest niepotrzebna. Zdaje się, że dla mnie ten etap już się zakończył i nadszedł taki moment kiedy będziemy się musiały z koleżanką gramatyką poznać jednak trochę bliżej. Na początek chyba będę musiała się zająć słownictwem, dotyczącym gramatyki, czyli wyjść poza ουσιαστικά, επίθετα i ρήματα...
A Wy? jakie macie sposoby na ujarzmienie gramatyki?
βάθος, το - głębia, głębokość / βυθός ο - dno (morza, rzeki, jeziora) βόλος ο -kulka / σβώλος, ο - grudka, skrzep, guzek (med) γένεση, η - geneza, tworzenie pochodzenie / γέννηση, η - urodzenie (się), narodziny γενιά, η - pokolenie, generacja / γένια, τα - broda, zarost γέρνω - pochylać się, przechylać się, nachylać się / γερνώ - starzeć się, postarzyć się (lub kogoś)
Zdarzyło mi się to już dosyć dawno temu. Podczas pracy nad kolejną lekcją spędziłam mnóstwo czasu nad poszukiwaniem znaczenia jednego słówka. I kiedy w końcu moja praca została uwieńczona sukcesem, coś mi nie dawało spokoju, bo słówko już przetłumaczone na polski było dziwnie znajome w tym sensie, że kojarzyło mi się z innym opracowywanym już wcześniej tekstem... "Ja to już gdzieś widziałam" krążyło mi w głowie uparcie. Pozostawiłam więc aktualną pracę i zaczęłam szukać w archiwum. Rzeczywiście! Zaledwie kilka tygodni wcześniej zmagałam się z dokładnie tym samym słowem.
Kiedy zdałam sobie sprawę ile czasu niepotrzebnie zmarnowałam wykonując podwójnie tę samą pracę, nie pozostało mi nic innego jak popukać się w czoło, bo przecież zapomniałam o... zapominaniu! Umysł ludzki ma tę właściwość, że wyrzuca niepotrzebne informacje. Opracowań na temat jak to dokładnie działa jest mnóstwo, można je znaleźć także w sieci, więc ja nie będę Was tym zamęczać. Z grubsza chodzi o to, że czasem trzeba umysłowi "powiedzieć", że coś jest istotne i powinno nam w tej głowie zostać. Czyli po prostu powtarzać. Informacje, która pojawiają się raz, są pamiętane tylko przez chwilę. Jeśli przez jakiś czas nie będą nam potrzebne, ulecą z naszej pamięci.
W jaki sposób pomóc sobie w zapamiętywaniu słówek na dłużej? Jak zwykle wybór metody jest sprawą indywidualną, każdy musi wybrać tę najbardziej sobie przyjazną. Jak już mówiłam ostatnio, ja najpierw zaznaczam sobie w słowniku słówka karteczką z opisem, później opróżniam słownik z karteczek przepisując je do zeszytu. Jakiś czas temu z kolei zaczęłam przepisywać mój zeszyt do innego - przy okazji porządkuję je trochę, umieszczając osobno pojedyncze słówka, osobno całe zwroty oraz pozbywam się podwójnych wpisów (to również świadczy o tym, że wielokrotnie zajmowałam się jednym słówkiem - bo nie powtarzałam;)) Na koniec tworzę fiszki - małe karteczki, ze słówkiem greckim na jednej stronie i polskim na drugiej. Fiszki przechowuję w wizytowniku w organizerze, który zawsze mam przy sobie. Dzięki temu mogę je przeglądać, powtarzać w każdej wolnej chwili. Wizytownik sprawdza się, bo ma przegródki, dzięki czemu fiszki wędrują sobie na kolejne miejsca w ramach powtarzania (umiem - przegródka dalej, nie umiem - przegródka pierwsza) System sprawdzał się do pewnego momentu, bo dzięki temu nauczyłam wielu słówek w kombinacji gr-pl. A któregoś dnia odkryłam, że w drugą stronę pl-gr idzie gorzej. Dlatego kiedy fiszki "wywędrują" z wizytownika, lądują w pudełku z przegródkami, gdzie są powtarzane w drugą stronę właśnie (polsko-grecką). Jak widać, z każdym słówkiem mam kontakt kilkukrotny, przy kolejnym przepisywaniu i potem, podczas "fiszkowania".
Są takie słówka, które za nic nie chcą mi wejść do głowy. Na to znalazłam inny sposób. Korzystam z konta pocztowego gmail, które ma również funkcję kalendarza, z możliwością wysyłania przypomnień na adres e-mail. Codziennie przychodzący mail ze słówkiem i jego objaśnieniem, potrafił mi skutecznie wbić w końcu do głowy m.in, że το στήριγμα = podpora, oparcie, podparcie.
Oczywiście można inaczej, można przyklejać sobie w widocznych miejscach karteczki ze słówkami, można nagrywać sobie a potem odsłuchiwać słówka... co kto lubi. Chętnie poznam Wasze metody. Najważniejsze dla mnie jest powtarzanie sobie o konieczności powtarzania;) bo w pogoni za zdobywaniem nowej wiedzy często o tym zapominam:)
Να ΄χε χρώμα η μοναξιά στο χαρτί να ζωγραφίσω να την κάνω θαλασσιά και αγέρα πελαγίσιο Να της βάλω και πανιά για ταξίδι τελευταίο λιμανάκι στο Αιγαίο η δική μου αγκαλιά Πιο καλή η μοναξιά από σένα που δεν φτάνω μια σε βρίσκω μια σε χάνω Πιο καλή η μοναξιά... Να 'ταν πέτρα η μοναξιά σκαλοπάτι να τ' ανέβεις να χαθεί στη λησμονιά για να μην σε δω που φεύγεις και να γίνεσαι καπνός σαν τσιγάρο που τελειώνει τώρα πια θα είσαι μόνη και θα είμαι μοναχός... έχω - mieć, posiadać ζωγραφίζω - rysować, malować κάνω - robić, czynić, powodować βάζω - kłaść, umieszczać, wkładać, wdziewać φτάνω - (do)sięgać, dochodzić, zdążać (na czas), wystarczać βρίσκω - znajdować, zastawać χάνω - gubić, tracić είμαι - być, jestem ανεβαίνω - iść pod górę, podnosić się, wsiadać βλέπω - widzieć, patrzeć φεύγω - uciekać, odchodzić, odjeżdżać γίνομαι- stawać, dziać się τελειώνω - kończyć (się) θαλασσής, -ιά, -ί - niebieski, koloru morza αγέρας, ο - wiatr πελαγίσιος, ο - morski (pochodzący z morza) πανί, το - płótno, żagiel, szmat(k)a Αιγαίο Πέλαγος, το - Morze Egejskie σκαλοπάτη, το - stopień schodów λησμονιά, η - zapomnienie καπνός, ο - dym, tytoń. γίνομαι καπνός - znikać
Kiedy ktoś pyta jak się masz, możesz odpowiedzieć: - Μια χαρά - Καλά - Έτσι κι έτσι - Χάλια Kiedy poznajesz kogoś nowego, mówisz: - Χαίρω πολύ - Χάρηκα - Χαίρομαι που σας γνωρίζω Kiedy przedstawiasz kogoś: - Από 'δω η Ελένη - Αυτός είναι ο Γιώργο
Nie sposób nauczyć się języka obcego, bez znajomości słownictwa. O ile możemy się w pewnym stopniu porozumieć z otoczeniem nie mając pojęcia o zasadach gramatycznych obowiązujących w danym języku, o tyle nie znając słówek nie poradzimy sobie. Oczywiście gramatyka, znajomość zasad stosowania takich a nie innych form jest istotna, ale bywa, że ważniejsze od tego, jak coś powiemy jest to, czy w ogóle damy radę to powiedzieć. Sukcesywne powiększanie bazy znanych nam słów pozwala na tworzenie coraz bardziej rozbudowanych wypowiedzi. Załóżmy bowiem, że jesteśmy ogromnie spragnieni, możemy o tym poinformować otoczenie, mówiąc: „jestem spragniony/pić mi się chce/napiłabym się wody (kawy, herbaty, wina, piwa, soku pomarańczowego/jabłkowego)”. Im więcej słówek znamy, tym dokładniej możemy przekazać nasze potrzeby (i tym samym oczekiwać, że zostaną spełnione). I nawet jeśli kobieta powie coś w rodzaju „ jestem spragniony, chcę napiłem się soku pomarańczowego” to tragedia się nie stanie – komunikat zostanie zrozumiany i przynajmniej nie zostanie uraczona kuflem piwa, którego nienawidzi. Wbrew pozorom wcale nie namawiam, do pomijania w nauce gramatyki i składni – to przyjdzie później, znając coraz więcej słów, mamy możliwość coraz więcej słuchać ze zrozumieniem, czytać różnego rodzaju teksty, a ta umiejętność poparta wiedzą teoretyczną o zasadach tworzenia zdań i form pozwoli nam na coraz lepszą i poprawniejszą komunikację. Skąd brać słówka do nauki? Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć: Zewsząd! Ważne jest, by uczyć się słówek, które są nam potrzebne, czyli takich, których brak w toku nauki odczuliśmy, albo nie mogąc zrozumieć słówka występującego w tekście, albo nie mogąc nazwać czegoś, o czym opowiadamy. Osobiście odradzam kupowanie gotowych zestawów, baz słownictwa (zresztą nie spotkałam się z takimi zestawami do greckiego, ale w przypadku bardziej popularnych języków są takie dostępne) – uważam, że zaśmiecanie sobie głowy byle czym jest mało produktywne. Dużo łatwiej zapamiętamy to, co jest nam przydatne, potrzebne. U mnie to wygląda tak. Kiedy tłumaczę nowy tekst piosenki, lekcję, czy fragment książki, podkreślam sobie słówka, których nie rozumiem, lub te, których znaczenia nie jestem pewna. Następnie tekst czytam jeszcze raz, i nieznanych słów szukam w słowniku – zaznaczam wtedy małą karteczką miejsce w słowniku – na karteczce zapisuję słówko i jego znaczenie. Z niektórymi pojęciami mój słownik sobie nie radzi, wtedy trzeba uruchomić słowniki internetowe, bądź popytać znajomych. Co jakiś czas opróżniam słownik z tych poupychanych w nim karteczek i przepisuję wszystkie słówka do specjalnego zeszytu. W zeszycie zgromadzone jest wszystko z czym zetknęłam się przez tych kilka lat nauki. Zarówno odpowiedzi na pytania „co to znaczy...” jak i „a jak będzie/jak powiedzieć po grecku...” Kopalnia wiedzy, a co najważniejsze MOJEJ wiedzy, czyli tej, która dla mnie jest jak najbardziej przydatna!
Dzisiejsza piosenka jest w moim odczuciu bardzo trudna do tłumaczenia i szczerze mówiąc do końca jej nie rozgryzłam. Jednak bardzo zależało mi by ją zamieścić i zadedykować pracę nad nią mojej Ewie, która jak nikt inny działa na mnie mobilizująco. Zresztą Ewa również ma niemały wkład w kształt tego posta.
Ο αλεξανδρινός ο καθαρός ο ουρανός στον έρωτα είναι σαν διαμάντι ανθεκτικός κι όπως καθρεφτίζεται στη θάλασσα ζεστός λες γιασαλάμ να κι ένας άξιος μισθός Βρε γιασαλάμ πού να το φανταστώ τόσο γλυκό το φθινόπωρο αυτό τούτος ο ουρανός ο φθινοπωρινός είναι ο αυθεντικός ο αλεξανδρινός Το ένα μου λιμάνι είναι δυτικό το άλλο το παλιό ανατολικό έχω αεροδρόμιο στο βοριά κι ένα αρχαίο φάρο προς το νοτιά Ναι ο ουρανός ο καθαρός ο αυθεντικός στην Αλεξάνδρεια είναι τόσο ανθεκτικός που όταν σκάει το κύμα δυνατά στο Κάιτ Μπέι παντάν παντάν βρε γιασαλάμ ο έρωτας λέει Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα που το δαίμονά μου συγχώρεσα για όλα του τα πάθη τα άγρια γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια είμαι - być, jestem καθρεφτίζομαι - odbijać się, odzwierciedlać λέω - mówić, nazywać φαντάζομαι - wyobrażać sobie έχω - mam σκάζω - pękać, wybuchać, uciec, wagarować, okantować, oszachrować χωρώ - mieścić się συγχωρώ - przebaczać, wybaczać ανθεκτικός, -ή, -ό - wytrzymały άξιος, ο - godny, godzien μισθός, ο - płaca, wynagrodzenie φθινόπωρο, το - jesień τούτος, -η, -ο - ten (oto) αυθεντικός, ο - autentyczny λιμάνι, το - port, przystań δυτικός, -η, ο - zachodni παλιός, -ά, -ό - stary, poprzedni, lichy ανατολικός, -ή, -ό - wschodni, orientalny αεροδρόμιο, το - lotnisko βοριάς, ο - północ (strona świata) αρχαίος, -α, -ο - starożytny, antyczny φάρος, ο - latarnia morska προς - do, ku, w kierunku νότιος, -α, -ο - południowy (geogr.) κύμα, το - fala δαίμονας, o - demon πάθος, το - pasja, zapał, żar, mania, obsesja, cierpienie άργιος - dziki
Aleksandria Za pomoc i wsparcie dziękuję również dobrym duszom z forum. Bez Was nie dałabym sobie rady!
Nie wyobrażam sobie nauki języka obcego bez położenia nacisku na umiejętność pisania. I mam tu na myśli zarówno znajomość zasad pisowni i ortografii, która - szczególnie w języku greckim - przysporzyć może sporo problemów, jak i umiejętność formułowania wypowiedzi. Jestem zdania, że w mowie wiele błędów może ujść nam płazem, czy nawet pozostać niezauważonymi niż w piśmie. Jak się tego wszystkiego nauczyć? To proste - pisać! Wynotowywanie sobie słówek z tekstu nad którym pracujemy, tworzenie fiszek, robienie sobie zbiorów cytatów, czy tekstów piosenek, na pewno pomogą nam przyzwyczaić się do pisowni danego słówka. Osobom (szczególnie tym z młodszego pokolenia), które w nauce przede wszystkim wykorzystują komputer, przyznaję rację, że drukowania gotowego tekstu z Internetu, czy tworzenie bazy słówek metodą kopiuj-wklej jest wygodniejsze niż ślęczenie nad kartką papieru. Przypominam jednak o tym, że nie chodzi nam o to, by było szybko i łatwo, ale skutecznie, efektywnie i trwale. Wybór pozostawiam każdemu z Was. Ja przygotowuję dla Was każdy post na kartce papieru mimo, że jest to żmudne i czasochłonne, bo jestem przekonana, że dzięki ponownemu przepisywaniu mam większe szanse na "opatrzenie się" ze słówkami. Jeśli natomiast chodzi o samodzielne tworzenie wypowiedzi pisemnych - tu sprawa jest moim zdaniem trudniejsza. Tu polecam wykorzystanie dobrodziejstwa Internetu jakim jest kontakt z innymi ludźmi. To daje nam szanse na informacje zwrotne, na to , by ktoś poprawił nam błędy. Można oczywiście pisać sobie cokolwiek - dziennik, czy opowiadania do zeszytu, tylko dla siebie. Na pewno będzie nas to rozwijało, prowokowało do poszukiwań słówek, ale mam wątpliwości, czy w ten sposób nie będziemy powielać popełnianych błędów, utrwalać ich, bo zostaną nam one wskazane. Ale chyba lepiej robić to niż nic. Co o tym myślicie? Zapraszam do dyskusji w komentarzach lub w mailach. Ja osobiście polecam wymianę maili czy listów, z osobami, które mogą nam poprawić błędy. Można pokusić się o prowadzenie bloga w języku, którego się uczymy. Możliwości jest bez liku. Jeśli ktoś z Was ma ochotę na wysłanie mi maila po grecku - moja skrzynka stoi otworem. Choć niestety nie mogę zagwarantować Wam skutecznej korekty ani super poprawnej odpowiedzi z mojej strony. Niemniej jednak możemy się pobawić, a ewentualne wątpliwości próbować rozwiązywać wspólnie, bądź przy pomocy mądrzejszych i bardziej rozwiniętych językowo od nas Internautów. Jedno jest jednak pewne. Jeśli nie będziemy pisać, pisać się nie nauczymy:)
Przedstawiamy się: - Με λένε Δημήτρη - Είμαι η Μαρία - Λέγομαι Γιώργος - Το όνομά μου είναι Ελένη Co lubisz robić? - Μου αρέσει να διαβάζω βιβλία και να βλέπω τους φίλους μου συχνά - Μου αρέσει να ακούω μουσική και να χορεύω - Μου αρέσει να ταξιδεύω - Μου αρέσει πολύ να μαγειρεύω και να βλέπω παλιές ταινίες στο σπίτι με τους φίλους μου Skąd jesteś? Gdzie mieszkasz? - Είμαι από τη Θεσσαλονίκη - Είμαι από την Κρήτη. Από το Ηράκλειο - Είμαι από την Αθήνα - Μένω σε ένα μικρό σπίτι δίπλα στο πανεπιστήμιο - Μένω στη Δάφνη, κοντά στο κέντρο - Μένω στο κέντρο της Αθήνας Czym się zajmujesz? Kim jesteś z zawodu? - Είμαι φοιτητής - Είμαι πωλήτρια και δουλεύω σε ένα κατάστημα ρούχων - Είμαι υπάλληλος σε ένα ταξιδιωτικό γραφείο - Το επάγγελμά μου είναι νοσοκόμα
Dzisiaj przygotowałam dla Was garść paronimów (już niekoniecznie tonicznych), które podaje w swoim słowniku Γεώργιος Μπαμπινιώτης. αγία, η - święta (kobieta, dziewczyna) / αγυιά η - wąska droga, uliczka, zaułek αγνεία, η - czystość, nieskazitelność / άγνοια, η - niewiedza, ignorancja αιθέρας, ο - eter / αθέρας, ο - część kłosa (wąs); pył pozostały po przesianiu ziarna; metaforycznie: najwykwintniejsza część jakieś całości; ostrze narzędzia (np. noża). αιρετικός, o - heretyk / αιρετός - wybieralny, z wyboru αλιτήριος - człowiek niemoralny, nieuczciwy, łotr / αλήτης, - ulicznik, włóczęga, próżniak, chuligan, αμαρτωλός - grzeszny / αρματολός - członek greckiej formacji zbrojnej, nie należącej do regularnej armii, założonej przez Turków w celu egzekwowania władzy sułtana na danym terenie Ciąg dalszy nastąpi:)
Kolejnym elementem, który może nam się przydać w nauce jest oglądanie filmów, programów w interesującej nas wersji językowej. Wiele filmów na DVD ma możliwość ustawienie dowolnej kombinacji językowej w zakresie dźwięku oraz napisów. Możemy więc oglądać film po polsku z greckimi napisami, po grecku z polskimi napisami, lub tylko po grecku. Polecam wielokrotne oglądanie jednej audycji w różnych kombinacjach językowych aż do czasu, kiedy oglądana wyłącznie po grecku będzie dla nas zupełnie zrozumiała. Jest to sposób, którego ja niestety w ogóle nie stosuję - już kilka lat czekają na obejrzenie dziecięce bajki, mój syn zdążył z nich wyrosnąć, a ja ciągle nie mogę znaleźć czasu by nad tym przysiąść. Ta metoda wymaga sporej chwili spokoju, skupienia, której mnie ciągle brak. Osobiście częściej stosuję sposoby, dzięki którym uczę się przy okazji robienia czegoś zupełnie innego, dlatego u mnie sprawdza się bardziej omawiane poprzednio słuchanie. Ale wiem z doświadczenia, że oglądanie programów/filmów po grecku naprawdę wiele wnosi w nasz język. Pamiętam oglądaną w greckiej telewizji "Zabójczą broń" (Mały dopisek dla tych, którzy nie mieli okazji oglądać greckiej telewizji - Grecy puszczają zagraniczne filmy w oryginalnej wersji językowej i dodają napisy w swoim języku). Film znałam jeszcze z Polski na tyle dobrze, że sens i fabuła były dla mnie zrozumiałe, więc amerykańskie dialogi nie stanowiły większego problemu, zaś greckie napisy pozwoliły mi "dopowiedzieć" sobie to, czego, po angielsku nie zrozumiałam. I w tej metodzie nieoceniony dla nas będzie Internet, gdyż w sieci możemy znaleźć całą masę programów po grecku. Dość istotne jest, aby to co oglądamy, było dla nas interesujące. Dla przykładu, jeśli ekonomia jest dla nas kompletnie odległym tematem, jeśli nawet po polski program dotyczący zagadnień ekonomicznych jest dla nas nudnym jak flaki z olejem i kompletnie niezrozumiałym bełkotem, nie katujmy się tą tematyką po grecku, bo niewiele z tego wyniesiemy. Lepiej poszukajmy czegoś zgodnego z naszymi pasjami, jeśli jesteś miłośnikiem kotów, poszukaj programu o hodowli kociaków - być może dowiesz się czegoś nowego i to w obcym języku!
Nadszedł czas na kolejną piosenkę. Dla mnie oczywiście najlepiej brzmi w wykonaniu Kotsirasa, ale dla Was, dla porównania wrzucam również w innych wersjach:
Lekcja 1 αυτοσύσταση, η συχνά ταινία, η επίσημος, -η, -ο φοιτητής, ο πωλητής ,ο κατάστημα, το υπάλληλος, ο ταξιδιωτικός ταξιδιωτικό γραφείο επάγγελμα, το αντί Lekcja 2 προηγούμεν. -ος, -η εκπομπή, η σχέδι.ο το γενέθλια τα χαμός, ο περιοχή, η βέβαια γείτονας, ο συνάδελφος, ο Lekcja 3 περαστικά συνήθως Lekcja 4 αργία, η καιρός, ο καταπληκτικός -ή, -ό - Lekcja 5 πάντως θαυμάσιος, -ια, -ιο έκπτωση, η φέτος
Dziś poznamy kolejną garść paronimów. Tym razem takich, które różnią się od siebie nie tylko miejscem postawienia akcentu, ale także ortografią. Zobaczcie:
χώρος, ο - miejsce, teren, przestrzeń, obszar / χορός, ο - taniec, chór (w dramacie antycznym)
Jednym z wielu sposobów na naukę języka jest słuchanie. Pozwala nam ono na oswojenie się z językiem, przyzwyczajenie się do jego melodii, a także na bezbolesne przyswojenie gramatyki - zamiast wkuwać regułki przyzwyczajamy się, że dane zdanie wypowiadamy w taki a nie inny sposób, bez zastanawiania się dlaczego. Jak słuchać? Jak najczęściej - to najważniejsza zasada. W każdej chwili kiedy jest to możliwe. W drodze do pracy, na spacerze, podczas sprzątania, przed zaśnięciem, w czasie pracy - jeśli możemy oczywiście. Nie przejmujmy się, że nie możemy słuchać aktywnie. Nie myślmy: "po co słuchać? I tak nic z tego nie będzie, bo nie mam możliwości się skupić." Takie bierne słuchanie również przynosi efekty. Mózg pracuje, nawet bez naszej wiedzy i woli. Oczywiście, kiedy możemy słuchamy w skupieniu, powtarzamy sobie zwroty, myślimy o tym, czego słuchamy. Ale nie przestawajmy słuchać! Otoczmy się językiem tak bardzo jak to możliwe! Czego słuchać? Wszystko jedno, byle w języku, którego się uczymy. Piosenki, audycje w radio, audiobooki, nagrania kursów, dowolny program telewizyjny czy film w wybranej wersji językowej. Do aktywnego słuchania polecam coś, co nas interesuje: Książka, z którą zawsze chcieliście się zapoznać, audycja na interesujący Was temat. Nie przejmujmy się, że początkowo nic nie rozumiemy. Szybko przekonamy się jak będzie się to zmieniać, jak zaczniemy wyłapywać pojedyncze znane nam już słowa, jak zaczniemy się domyślać sensu zdania z kontekstu, jak nasze domysły zaczną się potwierdzać, lub z czasem zrozumiemy prawdziwy sens wypowiedzi. Nie ja wymyśliłam ten sposób, ale z powodzeniem testuję go na sobie i szczerze polecam. Spróbujcie sami!
Na dziś przygotowałam Wam kolejną piosenkę ze zbioru "moje pierwsze greckie piosenki". Bardzo ją lubiłam i ogromną frajdę mi sprawiało odkrywanie, że bez specjalnego drążenia w słownikach zaczynam rozumieć poszczególne frazy, zwroty. W końcu przyszedł czas, by przysiąść do niej solidnie, odnaleźć słówka, których brakowało dla pełnego zrozumienia całości.
Σε θέλω σαν τον ήλιο που καίει το κορμί μου και λιώνω
σαν το χιόνι η απουσία σου με σκοτώνει
Σε θέλω και πονάω καρδιά μου σ’ αγαπάω
η νύχτα δεν τελειώνει στο κορμί σου θέλω να κρυφτώ
Πάλι μωρό μου λείπεις
Πάλι μ’ εγκαταλείπεις
Θα ‘θελα να ‘σουνα εδώ για μια νύχτα μόνο
Πάλι μωρό μου φεύγεις
Πάλι με αποφεύγεις
Θα ‘θελα απόψε να σε δω να μην νιώθω πόνο
Ματώνω ματώνω χωρίς εσένα λιώνω
Ματώνω ματώνω εσένα θέλω μόνο
Σε θέλω σαν δυο χείλη που ψάχνουν ένα στόμα
και νιώθω πως σε χάνω πες μου μάτια μου τι να κάνω
Σε θέλω και φοβάμαι τις νύχτες που κοιμάμαι
σε βλέπω στ’ όνειρό μου και μιλάω σαν να είσαι εδώ
Kiedy ostatnio opowiadałam Wam o tym, jak się uczę, wspomniałam o niezastąpionej roli Internetu w procesie samodzielnej nauki. Dziś chciałabym się skupić na ludzkim wymiarze sieci. Pomoc jaką otrzymałam od zupełnie obcych ludzi jest niemożliwa do opisania. Gdyby nie oni, pewnie do dziś siedziałabym łamiąc sobie głowę nad jakimś słówkiem, którego nie mogłam znaleźć w słowniku. Gdyby nie oni, już dawno moja chęć nauki przegrałaby ze zniechęceniem spowodowanym niepowodzeniami. Sieć pozwala nam zaleźć podobnych do nas zapaleńców, z którymi możemy uczyć się wspólnie i wymieniać doświadczenia. Sieć pozwala uzyskać pomoc od ludzi, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą , wreszcie sieć przez swój międzynarodowy wymiar pozwala zawierać nowe znajomości, również z nativami- wiadomo, że rozmowa czy korespondencja w języku, którego się uczymy, przyniesie większe korzyści niż wałkowane "na sucho" materiały... Odkryłam kiedyś czat polonii greckiej, na którym spędzałam mnóstwo czasu rozmawiając z ludźmi o wszystkim i o niczym oraz zamęczając klikaniem po grecku każdego, kto miał do mnie odrobinę cierpliwości. Oprócz tego, że poznałam wielu wspaniałych ludzi, nabyłam swobody w posługiwaniu się jezykiem, do tego stopnia, że z czasem odważyłam się na uczestnictwo w greckich czatach i nawet nieźle sobie tam radziłam. Greccy internauci przyjęli mnie ciepło i byli wyrozumiali dla mojej szczątkowej znajomości języka. Nawiasem mówiąc podczas czatowania polsko-greckiego nawiązałam ciekawe znajomości z frakcją italofilów i nawet nauczyłam się odrobinę porozumiewać po włosku oraz nieco odświeżyłam angielski, ale to już zupełnie inna historia:-) Warto poszukać takiego miejsca dla siebie, lub nawet stworzyć je samemu - to nie jest trudne! Korzyści są nieocenione. Sama po sobie widzę, jak trudno mi wypowiadać się po grecku w czasie rzeczywistym a to właśnie dlatego, że na co dzień tak mało mam okazji do rozmawiania po grecku. Tutaj z kolei przydatny może być Skype. Chętnych do konwersacji znajdziecie z pewnością bez trudu. Możecie wpisać się w komentarzach, może uda nam się stworzyć własną bazę ludzi chętnych do spotkań on-line? Zdaję sobie sprawę, że Ameryki swoimi dzisiejszymi przemyśleniami nie odkrywam .Nawet w erze przedinternetowej popularna była międzynarodowa wymiana korespondencji a zamiast Skype'a można było użyć telefonu, choć to akurat było koszmarnie drogie. Słyszałam też o przypadkach nagrywania się na kasety magnetofonowe i wysyłanie tych nagrań pocztą. Każdy sposób jest dobry, jednak Internet daje nam nie tylko darmowe rozwiązania ale też szybkość przepływu informacji oraz większą możliwość odpowiednich z naszego punktu widzenia ludzi. Ze swojej strony chciałabym przy okazji tej notki bardzo gorąco podziękować każdej spotkanej w sieci - na czatach, forach, blogach - osobie, za ciepło, zrozumienie dla mojej szajby, wyrozumiałość dla popełnionych błędów, cierpliwość w odpowiadaniu na miliony pytań, za każdą sekundę poświęconego mi czasu, za wsparcie, którego udzielały w chwilach zwątpienia... Nie dam rady wymienić ich personalnie, bo ilość nicków i imion będzie już szła w dziesiątki, jeśli nie w setki. Więc wszystkim Wam Χίλια ευχαριστώ
Pierwszy sposób na naukę greckiego jaki zastosowałam, był sposobem najlepszym. Po prostu tam byłam, więc język przyswajał się sam, niejako przy okazji. Miałam to szczęście, że w pobliżu miałam wielu Polaków gotowych do odpowiadania na moje niezliczone pytania: "A co to znaczy?" A i sami Grecy są bardzo chętni do pomocy i niezrozumiałe słówko powtórzą np. po angielsku, lub będą starać się wytłumaczyć opisowo, czy na migi. Gorzej było z kontrolą poprawności. W życiu codziennym Grekom wystarczało, że rozumieliśmy się nawzajem i mało komu się chciało poprawiać mnie na każdym kroku.
O tym etapie nauki można by książkę napisać, bo pobyt w obcym kraju, bez znajomości języka niemal zawsze obfituje w masę dziwnych, często zabawnych sytuacji. (Pamiętam na przykład, jak bardzo chciałam się dowiedzieć co znaczy swojsko brzmiące "klej to", a pomagający nie potrafił udzielić mi odpowiedzi. Dopiero odsłuchanie piosenki, w której ten zwrot usłyszałam wyjaśniło sytuację i okazało się, że tak zrozumiałam fragment "...κλαίει το....") Jednak nie każdy ma możliwość wyjechać, a brak takiej możliwości nie może być przeszkodą nie do pokonania. Porozmawiajmy więc o innych sposobach.
Już po powrocie do Polski wiedziałam, że chcę kontynuować naukę. Przywiozłam więc sobie z Grecji podręcznik do gramatyki dla pierwszych klas greckiej podstawówki i powoli, mozolnie, ze słownikiem w ręku, słówko po słówku mozolnie go tłumaczyłam. Ten sposób wymaga ogromnego samozaparcia. Często, szczególnie na początku trudno jest znaleźć podstawową formę słówka, którego szukamy, bo w tekście przecież słówka występują w różnych odmianach. I tutaj niesamowitą pomocą jest Internet. Po pierwsze dzięki niemu nie musimy się martwić o brak tekstów do tłumaczenia, nie trzeba sprowadzać z zagranicy opasłych tomów literatury, można próbować tłumaczyć dowolną stronę internetową. Poza tym sieć to ludzie - poznałam masę dobrych dusz, które chętnie służą swoją wiedzą i wyjaśniają wątpliwości. No i Internet to masa przydatnych w nauce miejsc. Na przykład aby poznać podstawową formę słówka, którego szukamy, oraz nauczyć się jego odmiany, wystarczy wpisać je tu. Ja jednak, mimo niezaprzeczalnego znaczenia przydatności sieci w nauce, pozostałam tradycjonalistką i dla mnie niezastąpiony jest po prostu papier i długopis:)
Dzisiaj w ramach przerywnika muzycznego zaśpiewa dla Was mój ulubieniec - Γιάννης Κότσιρας, w piosence, od której zaczęła się moja miłość do niego. W związku z tym, że to mój ulubiony grecki artysta, możecie się spodziewać, że jego piosenek pojawi się tu jeszcze naprawdę sporo.
Bardzo lubię czytać mniej lub bardziej naukowe opracowania na temat nauki języków obcych. Inspirują mnie one do wypróbowywania na sobie i poszukiwania coraz to nowych metod. Jedno jest pewne. Uniwersalnego i jedynego słusznego sposobu nie ma. Każdy musi znaleźć taki, jaki jemu najbardziej odpowiada i jaki w jego przypadku najlepiej się sprawdza.
Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie możliwe metody można łączyć, przerabiać w dowolny sposób tak, aby stały się dla nas jak najbardziej przyjazne. Bo musimy pamiętać, że nauka powinna być dla nas przyjemnością. Nuda, przymus, zniechęcenie - to najgorsi wrogowie naszej efektywności.
Jest i zła wiadomość. Najlepsza nawet metoda nie przyniesie oczekiwanego rezultatu bez zaangażowania własnego. A więc czas i systematyczność to jedyna tak naprawdę pewna recepta na sukces.
W następnych postach poopowiadam Wam jak się uczę, jakie metody stosuję. Może Was do czegoś zainspiruję, a może Wy będziecie natchnieniem do zastosowania nowych rozwiązań. Na początek przyznam się, że moim największym problemem jest "słomiany zapał" i brak systematyczności. Kompletnie sobie z tym nie radzę (dobre rady w tej materii mile widziane!) Bo na "nie mam czasu na naukę" sposób już znalazłam, ale o tym następnym razem.
Pora na kolejną piosenkę, żeby nam się przyjemniej uczyło. To kolejna z tych, które polubiłam będąc w Grecji i mam do niej ogromny sentyment. Z resztą takich piosenek mam w zanadrzu ogrom. Starczy nam na długo. Otwarta też jestem na Wasze sugestie, ale - uprzedzam - potrzebny mi czas na przygotowanie materiału. Szczerze zachęcam Was też do samodzielnej zabawy z Waszymi ulubionymi utworami i chętnie je tu zamieszczę.
Πήρα τα πράγματά μου άλλους δρόμους για να δω.
Σ' έκρυψα στην ψυχή μου σαν ένα παλιό παλτό.
Έβγαλα τ' όνομά σου μέσα από το κινητό.
Όμως σε σκέφτομαι...
Είπα πως πια μαζί σου άλλο δεν θ' ασχοληθώ.
Πίστεψα πως μπορούσα. σ' άλλο σώμα ν' αφεθώ.
ʼλλαξα και συνήθειες μήπως ελευθερωθώ.
Όμως σε σκέφτομαι...
Και ξενυχτώ...
Είσαι τ' άλλο μου μισό χωρίς εσένα δεν μπορώ να ζήσω.
Την καρδιά μου την μισώ γιατί με άφησε να σε αφήσω.
Ένα είμαστε κι οι δυο, γη εσύ και γω νερό.
Να το θυμάσαι, όπου και να 'σαι
πως πάντα θα 'σαι τ' άλλο μου μισό.
Τώρα πια δεν φοράω ξεχασμένα σου μακό.
Έβγαλα απ' το λαιμό μου τον δικό σου τον σταυρό.
Και τις φωτογραφίες έχω πάψει να κοιτώ
Όμως σε σκέφτομαι...
Και ξενυχτώ...
Είσαι τ' άλλο μου μισό χωρίς εσένα δεν μπορώ να ζήσω.
Την καρδιά μου την μισώ γιατί με άφησε να σε αφήσω.
Ένα είμαστε κι οι δυο, γη εσύ και γω νερό.
Να το θυμάσαι, όπου και να 'σαι
πως πάντα θα 'σαι τ' άλλο μου μισό
παίρνω - brać, otrzymywać, zabierać
βλέπω - widzieć, patrzeć
κρύβω - chować, ukrywać
βγάζω - wyjmować, wyciągać, zdejmować ściągać
σκέφτομαι - myśleć, namyślać się, zastanawiać się
λέγω, λέω - mówić, nazywać
ασχολούμαι - zajmować się, trudnić się
πιστεύω - wierzyć, ufać
μπορώ - móc, być w stanie
αφήνω - (po)zostawiać, (o)puszczać, pozwalać
αλλάζω - zmieniać, wymieniać
ελευθερώνω - uwolnić, oswobodzić
ξενυχτώ - nie spać przez całą noc, zabawiać się w nocy