Τρίτη, 30 Αυγούστου 2011

Το νησί / Wyspa

Pierwszym (i jak dotąd jedynym) serialem greckim, który obejrzałam jest "Wyspa" (Το νησί) - serial na podstawie powieści Victorii Hislop o tym samym tytule.
Rzecz raczej dla kobiet, nie sądzę, by panów wciągnęła tego typu historia (ale mogę się mylić).
Moje wrażenia po obejrzeniu całości są pozytywne. Historia wciąga, nie przeszkadza nawet fakt, że czytałam wcześniej książkę. Mimo, że w zasadzie wiedziałam, co będzie dalej i tak chętnie włączałam kolejny odcinek.
Z rozumieniem dialogów nie miałam problemów. Oczywiście nie mogę powiedzieć, że rozumiałam wszystko od A do Z (czy raczej od Α do Ω). Ale tam gdzie brakło mi języka, pomógł kontekst i całość była zrozumiała. Najgorsze były momenty kłótni między bohaterami, gdzie - w moim odczuciu - przestawali oni mówić po grecku, a zaczynali bełkotać w sposób nie pozwalający na usłyszenie i rozróżnienie słów:-)
Podsumowując - na pewno obejrzenie serialu wspomogło moją naukę języka. Była to spora dawka kontaktu z żywym greckim. Na pewno jest to sposób na rozwijanie słownictwa. Bezboleśnie i bez wysiłku nauczyłam się słówka ο πρόεδρος - tak mówiono o jednym z bohaterów. Z kontekstu, z fabuły wiedziałam, że człowiek ten przewodniczy w jakiś sposób ludziom na wyspie. Nie znałam dokładnego tłumaczenia słówka, dopóki w radio nie usłyszałam zdania: "Ο Αμερικανός πρόεδρος - Barack Obama..." I byłam w domu. Da się? Da się!
Wpadło mi też w ucho parę ciekawostek językowych. Mamy powiedzenie: "Wszyscy jedziemy na tym samym wózku". Grecy mówią "Στο ίδιο καράβι ταξιδεύουμε όλοι". Podobnie odpowiednikiem naszego siedzenia z założonymi rękami jest greckie siedzenie "με σταβρωμένα χέρια". Przypuszczalnie, gdyby nie serial, nigdy nie dowiedziałabym się, że trąd to po grecku "η λέπρα".

Nie potrafię ocenić na ile wyniesiona z przeczytanej książki znajomość fabuły pomogła mi w rozumieniu filmu. Na pewno przeczytam jeszcze książkę po grecku dla własnej satysfakcji.
A następny serial, który obejrzę, będzie już "bez wspomagania". Tylko mam w tej chwili problem ze znalezieniem czegoś, co będzie mi odpowiadało. Mój serial musi spełniać następujące warunki:

  • zachowanie ciągłości wydarzeń, żeby pytanie: "Co będzie dalej" mobilizowało mnie do włączenia kolejnego odcinka. Wariant typu: jeden odcinek - jedna niepowiązana z niczym historia - odpada;
  • musi tworzyć skończoną całość (grecki odpowiednik "Mody na sukces" nie wchodzi w grę;
  • musi być w miarę nowy (w trakcie emisji) by był dostępny online. (Starsze produkcje często są udostępnione w internecie, ale jest problem ze zdobyciem dostępu do wszystkich odcinków;
  • musi mi się podobać ;-)

Δεν υπάρχουν σχόλια:

Δημοσίευση σχολίου