Σελίδες

Τρίτη, 31 Μαρτίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 10


02.03.2020

03.03.2020
04.03.2020
05.03.2020
06.03.2020
07.03.2020
08.03.2020
Ten tydzień zdominował nowy dla mnie podcast. Na razie wsłuchuję się, jest to dla mnie zupełnie coś innego niż do tej pory. Niedługo (mam nadzieję) napiszę Wam o nim coś więcej. 

Κυριακή, 29 Μαρτίου 2020

Terry Daily

Dziś kolejny podcast, który odkryłam jakiś czas temu. Jego gospodarz, Λευτέρης Χατζηιερεμίας prowadzi bloga, kanał na You Tube oraz właśnie podcast. Zajmuje się coachingiem, psychologią biznesu i tego typu pokrewnymi tematami.
Tematyka mnie osobiście  interesuje, więc podcastu słucham chętnie, choć nie jestem do końca pewna czy odpowiada mi forma, w jakiej Terry prezentuje treści. Być może wynika to z mojej ciągle słabej jeszcze znajomości języka, a może z róźnic kulturowych, innego rodzaju rodzaju ekspresji do jakiej jestem przyzwyczajona. Czasem mam wrażenie, że on mnie (jako słuchacza) po prostu obraża. Nie ze wszystkimi też jego poglądami się zgadzam.
Pomimo wszystko, uważam jednak że podcast wart jest przesłuchania. Sami musicie ocenić, czy dla Was jest interesujący.

Strona internetowa Terry'ego
rss do podcastu 

Znacie ten podcast? Słuchacie? Jak wrażenia? Zapraszam do komentarzy

Σάββατο, 21 Μαρτίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 9

24.02.2020

25.02.2020
26.02.2020
27.02.2020
28.02.2020
29.02.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
01.03.2020

Πέμπτη, 12 Μαρτίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 8

Chciałam na początku napisać, że wyzwanie samo w sobie idzie dobrze, gorzej z dokumentacją. Ale zastanawiam się, czy rzeczywiście jest to stwierdzenie prawdziwe. Bo o ile - jak do tej pory - moje minimum mam zaliczone codziennie, bez żadnej przerwy, to... Właśnie. Mamy połowę marca, a u mnie ciągle minimum. Nie tak miało być. Miałam wdrażać więcej nauki, takiej na serio. Nie tylko "wchłaniania" języka. I trochę mi przykro, trochę jestem rozczarowana. Niemniej życie rządzi się swoimi prawami, a moje zamiast się prostować, komplikuje się coraz bardziej i inne niż nauka języka sprawy wołają o mój czas i uwagę.
Nie wiem kiedy zdołam uzupełnić dokumentację wyzwania. Nie wiem, czy z tych zapisków koniec końców nie zrezygnuję, chociaż nie chciałabym tego. 
Tymczasem jedziemy z tym, co było:)

17.02.2020

18.02.2020
19.02.2020
20.02.2020
21.02.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
22.02.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
23.02.2020

Παρασκευή, 21 Φεβρουαρίου 2020

Hellenic Melodies

Hellenic Melodies odkryłam już dość dawno temu. Całkiem pokaźne archiwum około godzinnych audycji umilało mi drogę do pracy przez długi czas. Mnie bardziej służy rozrywce niż nauce, chociaż, w mojej ocenie, wszystko co jest po grecku, może służyć wspomaganiu nauki. Mamy więc przyjemne z pożytecznym. Audycja prowadzona jest przez dwie dziewczyny z Kanady, które gadają sobie na antenie o wszystkim i niczym, żonglując językami (angielskim i greckim) w zupełnie niekontrolowany sposób. Prezentują też dużo muzyki, co sprawia, że słucha się bardzo przyjemnie. Często dzielą się też informacjami o ciekawych dla greckiej społeczności w Kanadzie wydarzeniach.
Dla mnie same plusy:
  • konieczność szybkiego "przełączania się" między dwoma obcymi językami
  • bezwysiłkowe odkrywanie nowej (dla mnie) greckiej muzyki
  • podkręcenie humoru - gospodynie programu są dość żywiołowe:)
Link do mojego archiwum (więcej nie będzie, przestałam maniakalnie wszystko gromadzić)

Znacie? Słuchacie? Lubicie?

Δευτέρα, 17 Φεβρουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 7

10.02.2020

11.02.2020
12.02.2020
13.02.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
14.02.2020
15.02.2020
16.02.2020

Σάββατο, 15 Φεβρουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 6

03.02.2020
04.02.2020
05.02.2020
06.02.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
07.02.2020
08.02.2020
09.02.2020

Δευτέρα, 3 Φεβρουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 5



27.01.2020
28.01.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou - uśmiechnęłam się słuchając dzisiejszego odcinka. W reportażu dotyczącym turystyki w Grecji, w sondzie ulicznej wzięła udział Polka przebywająca w Grecji na wakacjach. Całkiem zabawne zestawienie: W greckiej audycji, w niemieckim radio, wypowiada się po angielsku Polka😀
29.01.2020
30.01.2020
31.01.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
01.02.2020
02.02.2020

Σάββατο, 1 Φεβρουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 4

Tak jak przypuszczałam, samo wytrwanie w wyzwaniu nie stanowi zbyt dużego problemu. Gorzej z dokumentowaniem go. Rzecz nie idzie po mojej myśli, ale staram się tym nie przejmować. Najwyżej będę publikować swoje działania z pewnym poślizgiem. Bardziej mnie martwi fakt, że mam do powiedzenia coś więcej niż to, jakie artykuły przeczytałam (szczególnie, że nie mam pewności, że kogolwiek oprócz mnie to interesuje) i że przesłuchałam kolejne odcinki podcastu. A kompletnie nie potrafię znaleźć na to czasu. Miałam gotowe szkice dwóch postów (kompletnie nie związanych z wyzwaniem) i... zgubiłam kartkę na której je napisałam. Nie mam pojęcia kiedy uda mi się je odtworzyć.

Przejdźmy teraz do podsumowania tygodnia czwartego:

20.01.2020
21.01.2020
22.01.2020
23.01.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
24.01.2020
25.01.2020
26.01.2020

Δευτέρα, 20 Ιανουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 3

13.01.2020
14.01.2020
15.01.2020
16.01.2020
  • άρθρο
  • Podcast Elliniko Randevou
  • Κουβέντα
17.01.2020
18.01.2020
19.01.2020
Sobota i niedziela tradycyjnie już okazały się najtrudniejsze. Pierwszy raz przyszło  mi do głowy, żeby rzucić to w cholerę, przynajmniej na weekend. Nie spodziewałam się, że tak szybko to nastąpi. Każdego dnia zmusiłam się do przeczytania jednego artykułu każdego dnia, podcasty też przesłuchałam. Ale ani z czytania ani ze słuchania nie wyniosłam zupełnie nic. Nic nie zrozumiałam. Równie dobrze  mogłam czytać/słuchać po chińsku. I nie sądzę, bym trafiła na trudniejsze niż zwykle materiały. To chyba kwestia nastawienia. Moja głowa była zajęta czymś zupełnie innym. Trudno, zdarza się i tak. Każdy miewa gorsze dni. Pozostaje tylko satysfakcja, że się nie poddałam. 

A jak u Was? Jak Wam idzie?

Δευτέρα, 13 Ιανουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 2.

Jak na razie wyzwanie (zarówno część angielska, jak  i grecka) idzie dobrze. A skoro idzie dobrze, to aż chce się więcej - taki fajny skutek uboczny! Muszę się powstrzymywać i przypominać sobie, że to nie języki są obecnie moim priorytetem (a szkoda!), że o tym "więcej" będę mogła pomyśleć, kiedy ogarnę inne sprawy. Ale to z kolei daje napęd do tego, by się  z tymi innymi sprawami wziąć za bary. Czyli same pozytywy!

Jak było w tym tygodniu?
06.01.2020


07.01.2020


08.01.2020


09.01.2020


10.01.2020


11.01.2020


12.01.2020


Czyli znowu nuda:) Chyba ze dwa razy zdarzyło mi się, że odcinków podcastu było więcej niż jeden. nie odnotowuję tego, tym bardziej, że obecnie słucham tylko jednego podcastu. Podobnie jak nie robię problemu, kiedy skończy mi się czas jaki mam, a do końca odcinka zostało pięć minut. To nie ma większego znaczenia! Ilość artykułów w podsumowaniu zgadza się z rzeczywistością. Nie czytam więcej, bo nie chce mi się zapisywać większej ilości linków dla celów bloga:) Mały problem pojawił się w środę, kiedy to w inny niż zwykle sposób dostawałam się do pracy. Okazało się, że potem muszę kombinować, aby znaleźć czas na wszystkie zaplanowane aktywności. Muszę też zastanowić się jak to rozwiążę w przyszłym tygodniu, bo właśnie szykują się zmiany w dojazdach do pracy.
No i wiadomo, w weekend nic się nie składa - jak w tygodniu wyzwanie robi się samo, tak w weekend muszę się bardzo starać i pilnować.

A czy to co robię ma sens?
Moim zdaniem ma. Uważam, że aby coś z głowy wyciągnąć - czyli być zdolnym do wyprodukowania wypowiedzi czy to ustnej, czy pisemnej - należy najpierw do niej włożyć. I tym się właśnie zajmuję.
Czy coś mi to wszystko da?
Na pewno. Poza osłuchaniem / opatrzeniem się z językiem, poza jakąś tam ilością słów, fraz, które niemal same wpadną mi do głowy, poza - nawet nie do końca świadomym - oswojeniem się z konstrukcjami gramatycznymi, co pozwoli mi w bardziej naturalny sposób używać języka, wyrobię sobie (mam nadzieję) nawyk codziennego, intencjonalnego kontaktu z językiem, a to zawsze jest jakaś wartość.
Czy to jest dobra metoda nauki?
Nie. To jest dobra metoda wspomagająca naukę. Moim zdaniem sama w sobie przynosi zbyt małe efekty w stosunku do poświęconego czasu. Ponieważ jednak to jest wszystko, na co mogę sobie pozwolić, zostaję przy tym.

A jak u Was, jak Wam poszło? Kto jest ze mną?

Παρασκευή, 10 Ιανουαρίου 2020

Cosmo Elliniko Randevou

Opowiem Wam dzisiaj o audycji nadawanej przez niemieckie radio Cosmo i udostępnionej w sieci w forme podcastu.
Elliniko Randevou jest nadawana dla Greków w Berlinie i ogólnie w Niemczech. W cotygodniowej audycji możemy posłuchać rozmów z ciekawymi ludźmi zarówno Grekami mieszkającymi w Niemczech, jaki i gośćmi przybyłymi na różnorodne wydarzenia kulturalne i społeczne, których najwyraźniej w tamtym rejonie nie brak.. Możemy też trafić na reportaże z wyżej wymienionych wydarzeń, jak i z ważnych społecznie, czy politycznie miejsc, jak na przykłąd obóz dla uchodźców na greckiej wyspie (i teraz wystawię się na publiczne potępienie, bo nie pamiętam o której z wysp była mowa).
Warty wspomnienia jest fakt, że niektóre z rozmów (rozmów! Nie audycji!) prowadzone są w całości lub częściowo po niemiecku, co (w zależności od odbiorcy) może być zarówno wadą jak i zaletą. Mnie osobiści niezbyt to pasuje, z drugiej jednak strony, treść jaką dostaję w języku greckim jest dla mnie na tyle interesująca, że mogę się zgodzić na występowanie tej - w moim przekonaniu - niedogodności. Nie ma tego niemieckiego tak dużo, by nie dało się tego słuchać. Ja ze swojej strony uważam, że warto.

Z zasady nie robię teraz notatek z tego co czytam, czy słucham. Ale zrobię mały wyjątek. To, co na pewno zapamiętam i co będzie mi się będzie kojarzyło właśnie z Elliniko Randevou to στήλη άλατος, co znaczy tyle, co słup soli. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, dlaczego akurat to wyrażenie i co ma wspólnego z Grekami w Niemczech, posłuchajcie audycji.
Link do strony, gdzie można pobrać audycje
RSS do podcastu

Δευτέρα, 6 Ιανουαρίου 2020

366 ημέρες - εβδομάδα 1

Pora na pierwsze podsumowanie wyzwania. Powiem Wam, że jak na razie to wszystko w nowym roku idzie nie tak. Miało być od nowa, miały być zmiany, a ja tymczasem ugrzęzłam w jakimś chaosie, z którego nie potrafię wybrnąć. Co gorsza wszystkie zmiany na lepsze, jakich udało mi się dokonać w zeszłym roku, gdzieś zgubiły się w świątecznym rozgardiaszu. Powróciły stare, zgubne nawyki. W głowie kotłuje mi się wszystko czym chciałabym, lub uważam ze powinnam się zająć i czuję się tym tak przytłoczona, że nie wiem gdzie zacząć i w konsekwencji nie robię nic.
Jedyne czego się trzymam to moje wyzwanie. Każdego dnia jest "coś" zaliczone (i to w obu językach, chociaż tu będę dokumentować tylko grecki). Chyba nie do końca jestem zadowolona z osiągnięć, ale na razie zostawiam to tak jak jest. Dopóki nie poukładam sobie w głowie tych wszystkich "innych" spraw, pomysłów, celów, mam zamiar się trzymać tego mojego minimum, wychodząc z założenia,że lepiej tyle niż nic.

Legenda: (będzie uzupełniana w miarę potrzeb)
Podcast - przesłuchany odcinek podcastu. Mam zamiar w osobnych postach opowiedzieć Wam o tym, czego słucham, więc z czasem pododaję nazwy podcastów i podlinkuję do odpowiednich wpisów.
άρθρο - Przeczytany arykuł. Będą one podlinkowane. Może dzięki temu ktoś znajdzie coś dla siebie do czytania. Nowości się nie spodziewajcie, to jakieś starocie które mam poupychane po zakładkach i w plikach.
κουβέντα - oznacza, że odbyłam rozmowę po grecku. Coś więcej niż Γεια σου, τι κάνεις;

01.01.2020


I tyle, po sylwestrze nie było szans na więcej.

02.01.2020

03.01.2020

04.01.2020

  • Podcast Elliniko Randevou
  • άρθρο
  • Κουβέντα
05.01.2020

  • Podcast Elliniko Randevou
  • άρθρο
  • Κουβέντα
Biednie to wygląda, ale na razie nie mam lepszego pomysłu na to, jak przedstawiać te podsumowania. Ciekawsze (moim zdaniem) są wnioski.
Po pierwsze takie czytanie artykułów już kiedyś uskuteczniałam. Nie było wyzwania, więc i konsekwencji brakło, jednak co się da zauważyć, to fakt, że greckie robaczki przestają na pewnym etapie przerażać. Znika gdzieś to poczucie, które kiedyś się tłukło z tyłu głowy, kiedy próbowałam przeczytać jakikolwiek grecki tekst: "omatkotojestpogreckuiteliterkitakiedziwnejachybaniedamrady".
Chociaż, muszę tu podkreślić fakt, że wcale nie rozumiem każdego przeczytanego słowa. Ba, zdarzają się akapity, gdzie nawet nie bardzo mam pojęcie o czym jest mowa!
Ze słuchaniem jest podobnie, czasem uwaga gdzieś ulatuje, a czasem po prostu moja znajomość języka nie jest wystarczająca, żeby zrozumieć słuchaną wypowiedź.
Często podczas słuchania czy czytania sprawdzam jakieś słówko, czy zwrot, które rzuci mi się w uszy/oczy, albo pojawia się na tyle często, że muszę się upewnić, że dobrze je rozumiem, albo z kolei irytuje mnie, że nie potrafię domyślić się z kontekstu. W tym tygodniu tak nie było. W tym tygodniu skupiłam się na tym, żeby "zaliczyć" zadanie. Zgodziłam się z tym, że będzie to jedynie bierny kontakt z językiem. Tak jak pisałam we wstępie, nie ogarniam mentalnego chaosu, który mnie otacza, więc działam na poziomie "minimum". Mam nadzieję, że ogarnę się wkrótce i będę mogła pochwalić się bardziej aktywnym i efektywnym działaniem. Na razie jest jak jest.
To takie niepopularne co piszę, że coś jest nie tak, że nie daję rady, że nie jestem super - hiper - produktywna. Ale robię to celowo, bo to jest prawdziwe. Bo chcę pokazać, że działanie na wolnych obrotach też jest ok. Że czasem lepiej świadomie odpuścić zamiast frustrować się, że nie jest się idealnym. Może komuś z Was pokażę w ten sposób, że nie trzeba odkładać nauki greckiego na wieczne nigdy, kiedy nie potrafisz znaleźć godziny dziennie na naukę? Te pięć minut na dość biernym czytaniu artykułu, ten podcast przesłuchany w drodze do pracy to i tak jest więcej niż nic! Moim zdaniem warto.
Druga sprawa, którą zauważam to fakt, że dużo łatwiej pilnować mi moich "cosiów" w dni robocze. Rutyna jaką wyznacza mi praca sprawia, że w drodze do pracy mam zaliczone słuchanie (albo w powrotnej, zależy jak się playlista ułoży), na przerwach dam radę przeczytać artykuł. Dni wolne/weekendy to porażka pod tym względem. Dzisiejszy odcinek podcastu przesłuchałam zaraz przedtem, zanim usiadłam do komputera, a artykuł... Tak naprawdę przeczytałam go do połowy, ale przysięgam, że dokończę zanim ten post się ukaże! Musiałam tak troszkę nagiąć rzeczywistość, w przeciwnym razie to podsumowanie pewnie nigdy by nie powstało,  i kto wie czy nie odechciałoby mi się całej tej zabawy w wyzwanie.

A jak u Was? Ktoś bawi się ze mną? Jak Wam idzie?

Τρίτη, 31 Δεκεμβρίου 2019

366 ημέρες με την ελληνική γλώσσα

Było o podsumowaniach, pora na plany i cele. To kolejny post pisany "na kolanie", więc wybaczcie chaos i słowotok. 
No właśnie. Jednym z moich celów jest powrót do pisania. I nie mam tu na myśli wyłącznie tego bloga. Ostatnie miesiące były dla mnie trudne pod tym względem. Brak czasu, i totalny chaos w głowie trzymały mnie z dala od długopisu i papieru. Nawet dla siebie samej ciężko mi było coś napisać. A wypuścić cokolwiek na zewnątrz? No, ale kto to w ogóle będzie czytał?  A poza tym, co ty w ogóle wiesz, żeby się wypowiadać? W internetach sami eksperci od wszystkiego przecież, z czym do ludzi? I wiecie co? Dojrzałam do tego, żeby mieć to wszystko gdzieś. Dojrzałam do tego, żeby po dziesięciu latach od założenia tego miejsca powrócić do korzeni. Czyli pisać o tym co kocham, co o tym wszystkim myślę, co mi się sprawdza a co nie. Pisać bez oglądania się na innych. Pisać od serca a nie pod wyszukiwarki. Nigdy nie miałam ambicji zostać sławnym blogerem i zarabiać na tych swoich wypocinach. Jestem wolna na tym blogu. Nie mam terminów, narzuconych tematów ani słów - kluczy, których muszę użyć, żeby wpis się dobrze pozycjonował. Kto ma tu trafić ten trafi i tak, tak jak to było do tej pory.

Na język nie mam konkretnych planów i chociaż to tak strasznie nieprofesjonalne - bardzo mi z tym dobrze. Chciałabym wprawdzie pozamykać parę porozpoczynanych w przeszłości projektów, uznać za "przerobioną" część ponapoczynanych materiałów i pozbyć się ich by nie zagracały głowy i mieszkania. Realnie jednak patrząc myślę, że - jak do tej pory - po prostu będę sobie używać języka i zobaczymy dokąd mnie to zaprowadzi. Pewnie niezbyt daleko w porównaniu z tymi co to z planem i metodą dążą do celu. A moje cele tak naprawdę sięgają zupełnie innych obszarów mojego życia i to na nich muszę się skupić. A grecki i jego nauka to tak  naprawdę dodatek. Na tyle ważny dla mnie, że nie mam zamiaru z niego zrezygnować, ale wciąż tylko dodatek, więc ustawianie sobie kolejnych "baz do zdobycia" w moim przypadku mija się z - nomen-omen - celem :-)

O rany, wstęp był długi:-) A teraz do rzeczy. Przełom roku rządzi się swoimi prawami i chochliki podszeptują żeby jednak chociaż jakieś małe postanowionko? Celik? Wyzwanko? No dobra, wchodzę w to! Na rok 2020 wymyśliłam sobie 366 dni z językiem greckim. 
Zasady: Każdego dnia należy spotkać się z językiem greckim. Nie ważne czy to będzie przeczytanie artykułu, wysłuchanie podcastu, wpisanie słowka do zeszytu, wiadomość po grecku na komunikatorze. Wszystko zależy od możliwości, motywacji, siły w danym dniu. Ważne żeby "coś" zrobić. A 366 "cosi" to już całkiem niezłe "coś", prawda?
Mam zamiar dzielić się z Wami postępami tu, na blogu. Jeszcze nie do końca potrafię sobie wyobrazić jak to będzie wyglądało technicznie, z jaką częstotliwością uda mi się przedstawiać dokonania. I jeśli czegoś się obawiam, to tego czy dam radę na bieżąco sobie dokumentować moje "cosie". Większość mojej "nauki" odbywa się gdzieś w biegu i o ile przeczytanie artykułu w autobusie to mały problem, to już pamiętanie, żeby zapisywać wszystko co się zrobiło będzie stanowić wyzwanie. Tym bardziej, że w kwestii angielskiego mam zamiar zrobić to samo, ale to już poza blogiem. 

Co Wy na to? Podoba Wam sie? Ktoś się przyłączy? Jeśli pomysł chwyci, chętnie opublikuję również Wasze osiągnięcia na blogu.

Σάββατο, 28 Δεκεμβρίου 2019

Podsumowanie 2019 roku.

Kochani, siadam i piszę, tak po prostu. Bez żadnego przygotowania, notatek nawet bez głębszego przemyślenia. W końcu jaki był ten mijający rok, wiem doskonale. A istnieje spore niebezpieczeństwo, że ten post nie powstanie wcale, jeśli zacznę się skupiać na tym, żeby napisać super - hiper - ekstra fantastyczną notkę.

Do rzeczy. Jaki był 2019? Przede wszystkim prywatnie dość słaby. Życie trochę przemieliło mnie w swojej paszczy. Zawsze mogło być gorzej. Nadal posiadam wszystkie członki własne i wszystkich członków rodziny w komplecie, za co jestem ogromnie wdzięczna. Jednak prawdą jest, że lekko nie było i codzienność dawała w kość. Nie wdając się w szczegóły, bo nie o tym jest ten blog, powodów do odłożenia nauki i blogowania w kąt miałam wystarczająco.
Blogowo - nie muszę chyba nic pisać. Blog jaki jest - każdy widzi. Pustką tu ziało, wywołując wyrzuty sumienia. Dlatego piszę właśnie dziś. To próba powrotu do blogowania. Mam nawet pewien pomysł, który - mam nadzieję - trochę częściej mnie tu przygna, ale o nim następnym razem.
Językowo - nie do końca jestem z siebie zadowolona. Rozgrzebane projekty z poprzednich lat leżą praktycznie nieruszone. Ciągle wierzę, że je pokończę. Zakładki, foldery, notatniki pękają w szwach, a ja ciągle znajduję coś nowego. Nauki, takiej z prawdziwego zdarzenia było niewiele. Więcej po prostu używałam języka. Czytałam, słuchałam, trochę gadałam. Z pisaniem najgorzej. To ciągle dla mnie najtrudniejsza część.
Mogłabym mieć do siebie pretensje, bo zrobiłam mniej niż chciałam, bo często wygrywało lenistwo. Bo brakło regularności, metodyczności, jakiegoś planu. Bo mogłam więcej. A może - spoglądając na to z drugiej strony - może skoro nie zrobiłam, to właśnie nie mogłam? Może to wszystko jest po coś? Może choroba jest właśnie po to, żeby przestać tak pędzić, zdać sobie sprawę z tego, że tak naprawdę ja nic nie muszę? I cieszyć się tym, co się udaje, zamiast karać za to, że czasem nie daję rady?

Na zakończenie, żeby nie było smutno, dołująco i pompatycznie. Jest i sukces! W maju podeszłam do egzaminu Ελληνομάθεια. Sukcesem było już samo przystąpienie do niego, bo odkładałam temat od wielu lat, zawsze było coś ważniejszego, nigdy nie było dobrego czasu i nigdy nie byłam dostatecznie gotowa. Tym razem też nie:-) Zdecydowałam się na najniższy poziom A1 i zaliczyłam.
Więcej o egzaminie, o tym po co na co i dlaczego, o moich przygotowaniach oraz o samym przebiegu, napiszę (mam nadzieję) wkrótce).

A jak wyglądał Wasz rok? Plany, postanowienia zrealizowane? Wnioski wyciągnięte? Cel na 2020 ustanowiony? Zapraszam do rozmowy w komentarzach!

Πέμπτη, 20 Ιουνίου 2019

"Dogadaj się po grecku" poraz trzeci:-) Wersja papierowa, ruszyła przedsprzedaż!

Wygląda na to, że rok 2019 na moim blogu jest zdominowany przez Żanetę i jej rozmówki :-) Nic nie poradzę, dziewczyna leci jak torpeda i podbija polski rynek materiałów do greckiego. A ja z kolei ciągle nie daję rady przesunąć pisania bloga gdzieś wyżej na liście priorytetów.

Dzisiaj nie będę się rozpisywać, bo  nadal nie jestem w formie. Dzisiaj mam do przekazania informację, która nie może czekać na mój "lepszy czas".

Otóż Żaneta właśnie wydała swoje rozmówki "Dogadaj się po grecku" (o których pisałam w dwóch poprzednich postach) w formie papierowej i uruchomiła opcję jej zakupu w przedsprzedaży. Tak jak Wam opowiadałam, jestem zachwycona merytoryczną zawartością tej pozycji. Miałam natomiast parę uwag co do moich doświadczeń z użytkowaniem wersji elektronicznej. No to teraz absolutnie nie mam się czego przyczepić. Książka zapowiada się przecudnie! I jeszcze Żaneta twierdzi, że jest w formacie A5, moim ukochanym!

Na stronie sprzedażowej możecie podejrzeć sobie jak książka będzie wyglądać, uzyskać więcej informacji na jej temat, oraz - co najważniejsze - zamówić rozmówki przedsprzedaży, co pozwoli Wam zyskać dodatkowe bonusy! Polecam się pospieszyć, przedsprzedaż trwa tylko do 3 lipca!

Δευτέρα, 13 Μαΐου 2019

"Dogadaj się po grecku" - raz jeszcze

Mam wrażenie, że napisana przeze mnie opinia na temat rozmówek Żanety została odebrana jako mocno krytyczna. I jeśli taki był wydźwięk tego posta, to bardzo mi przykro, bo absolutnie nie miałam takiego zamiaru.

Biorę winę na siebie, napisałam to, co napisałam. Najwidoczniej położyłam w tekście nacisk nie na to, co najistotniejsze. Dlatego chciałabym dodać do tej opinii kilka słów, które powinny były paść w wersji pierwotnej.

"Dogadaj się po grecku" Żaneta nazywa rozmówkami. I słusznie, bo dostajemy tu multum przykładów na to, o co możemy zostać zapytani  przez Greków podczas pobytu w Grecji, lub odwrotnie - pytania, które sami chcielibyśmy zadać oraz przykładowe odpowiedzi. Autorka w przemyślany sposób postarała się postawić w sytuacji cudzoziemca przebywającego w Grecji, próbując przewidzieć w jakich sytuacjach może on się znaleźć i z czym może się spotkać. Zapewne nie zdołała zawrzeć w rozmówkach wszystkich możliwych wariantów, ale tego chyba nikt nie potrafi. Jak wspominałam poprzednio, podczas słuchania i czytania zawartości, zastanawiałam się czego brakuje. Co jeszcze mogłoby się tu znaleźć. Chciałam podrzucić Żanecie jakiś pomysł, do kolejnego wydania. I... nic nie wymyśliłam:-)

Wydaje mi się, że rozmówek, oprócz wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem, można spokojnie użyć jako pierwszego podręcznika do nauki.Tym bardziej, że w języku polskim wyboru - jeśli chodzi o materiały do nauki - raczej nie mamy. Mam wrażenie, że przyswojenie sobie całości materiału, stworzy solidne podstawy, na bazie których można pójść dalej, już na konkretnych przykładach zauważyć pewne prawidłowości gramatyczne, a później samodzielnie, bądź na grupie zgłębiać teorię. Ja osobiście wolę taką kolejność niż wkuwanie na sucho regułek i tabelek.

Całość, czyli pdf + audio, którą proponuje Żaneta (tu się powtórzę) jest bardzo przyjemna dla oka i ucha, oraz w moim odczuciu (bo nie znam się na procesach edycji ani nagrywania) profesjonalnie  przygotowana.

I teraz kilka słów wyjaśnienia, bo poprzednio skrytykowałam owe formaty: Uważam, że dobra treść zawsze się obroni, a w tym przypadku mamy do czynienia z naprawdę solidną porcją merytorycznej wiedzy. I fakt, że ja wolałabym nieco inna formę to tylko moja opinia, która w żaden sposób nie dyskwalifikuje rozmówek.Co najwyżej, może autorce zasugerować co można wziąć pod uwagę przy następnych projektach. Dla mnie (czego chyba  nie przekazałam w poprzednim tekście) najważniejsze jest to, czego mogę się dowiedzieć z rozmówek. A jest tego ogrom! I właśnie to powinnam była podkreślić. Jest takie powiedzenie: "Jak ktoś chce - szuka sposobu, jeśli nie chce- szuka wymówek". Ponieważ, przynajmniej jeśli chodzi o język grecki, należę do tych, którzy chcą, to wycisnę z tych rozmówek wszystko, do ostatniej literki, do czego i Was zachęcam

--------------------------------------------------------

Od dłuższego czasu nie jestem w formie. Choroba, przeprowadzka i masa spraw (jak to w życiu bywa), skutecznie odziera mnie z czasu, który mogłabym przeznaczyć na pisanie. A kiedy już siadam do klawiatury, nie do końca potrafię zebrać myśli i przelać je na ekran. No i mamy efekty. Przykro mi tylko, że akurat przy okazji pisania o świetnym produkcie, nie udało mi się przekazać dokładnie o co mi chodzi, za co Cię, Żaneta, serdecznie z tego miejsca przepraszam jak również za to, że tak długo zajęło mi dopisanie tej rozszerzonej wersji mojej opinii.

Σάββατο, 26 Ιανουαρίου 2019

"Dogadaj się po grecku" rozmówki polsko-greckie

Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o nowej pozycji, która, jak sądzę, może w znaczący sposób wspomóc naukę języka greckiego. Mówię o rozmówkach napisanych przez Żanetę Barską – autorkę bloga Powiedz to po grecku.
Wielokrotnie narzekałam na fakt, że polski rynek wydawniczy jest dość ubogi, jeśli chodzi o temat języka nowogreckiego. Uważam, że jeśli Żaneta będzie pracowała w takim tempie, szybko tę lukę zapełni.
„Dogadaj się po grecku”, bo taki tytuł noszą rozmówki, zawierają plik pdf z zapisem wszystkich słów, zwrotów i zdań zarówno w greckim alfabecie jak i z polską transkrypcją. Dodatkowo cała zawartość nagrana jest w formie audio, dzięki której możemy zapoznać się z wymową. Za przystępną cenę dostajemy naprawdę porządny kawał wiedzy.

Żeby nie było, że wypisuję tu same peany na cześć rozmówek, mam też kilka uwag krytycznych. Należy jednak pamiętać, że to moje subiektywne odczucia, rzeczy, na które ja osobiście zwracam uwagę. Otóż według mnie, pliki pdf są dość niewygodne do używania mobilnie. Można je sobie wydrukować,  a następnie zbindować lub wpiąć do segregatora (wersja dla tradycjonalistów) lub korzystać z nich w formie elektronicznej. 
Plik jest przygotowany w przyjemnej dla oka szacie graficznej i bardzo porządnie zedytowany. Gdyby ktoś nie wiedział, to podpowiadam, że kliknięcie na odpowiedni rozdział w spisie treści, przenosi nas automatycznie w wybrane miejsce. Nie trzeba za każdym razem przewijać pliku od początku do końca. Poniżej zrzut ekranu mojego komputera na otwarty pdf.

No ale ja osobiście materiały do nauki muszę mieć przy sobie, więc wgrałam pliki do telefonu. I tu już gorzej. Czytanie pdf na ekranie smartfona nie należy do przyjemności. Jeśli pozwolisz aby wyświetlała się cała strona, czcionka okazuje się za mała. Można sobie poszerzyć pole widzenia, ale to z kolei wiąże się z upierdliwym przesuwaniem strony od prawa do lewa. Poza tym (przynajmniej w mojej systemowej przeglądarce pdf) nie działają odnośniki ze spisu treści, ani linki zamieszczone w pliku.
Nieco lepiej wygląda sprawa, gdy plik otworzę w aplikacji do czytania ebooków. Linki i odnośniki ładnie działają, przechodzenie ze strony do strony wygodniejsze, choć wciąż za mała czcionka i trudno powiększyć sobie tekst.


Przekonwertowałam plik do formatu epub (który jest dedykowany do czytania w aplikacjach mobilnych i na czytnikach). Wreszcie miałam czcionkę o wielkości dostosowanej do mojego wzroku, linki i odnośniki hulają bez zarzutu, ale… cała reszta się rozjechała. W tym formacie zniknęły kolory użyte przez Żanetę w pdf ( w którym doskonale spełniały swoją rolę), tabele również się porozjeżdżały.

Na czytniku ebooków było jeszcze gorzej. Ponieważ urządzenia te nie są przystosowane do wyświetlania kolorów, wszystkie rozwiązania zastosowane w pdf przez Żanetę dla wyróżnienia danego fragmentu tekstu, na czytniku tylko utrudniło czytanie. Poza tym są widoczne „przebitki” z innych stron. Nie wiem, czy zdjęcie zdoła to pokazać. Linki i odnośniki działają ślicznie.

Chałupniczo robiony format epub również się nie sprawdza, cały skład się rozwala, czytanie jest utrudnione.

Zawartość audio mnie osobiście zachwyca. Żaneta ma przyjemny do słuchania głos i przepiękną wymowę grecką (a wierzcie mi, nie wszyscy cudzoziemcy posługujący się językiem greckim ją mają). Chociaż, tu znów odezwie się moja czepialska natura, słuchanie podczas drogi do pracy było nieco utrudnione, Nagrania okazały się jednak trochę zbyt ciche. Chyba jednak lepiej byłoby nagrać głośniejszą wersję, zawsze to lepiej jak jest z czego przyciszać, jeśli ktoś ma wrażliwszy słuch.

Merytorycznie treść rozmówek jak dla mnie jest bez zarzutu. Przeczytałam je od deski do deski, przesłuchałam wszystkie pliki audio. Niektórzy z Was wiedzą, że greckiego uczę się od wielu długich lat. Wydawać by się mogło, że niewiele mogę się nauczyć z pozycji której celem jest umożliwienie „dogadania się” z Grekami. Nic bardziej mylnego! Niejednokrotnie łapałam się na tym, że Żaneta mówiła polską wersję jakiegoś zagadnienia, a mi do głowy przychodziło jak bym powiedziała to po grecku. I często okazywało się, że wersja Żanety jest prostsza, bardziej oczywista, no i mam pewność, że poprawna, czego o swojej własnej nie mogę w 100% powiedzieć. Zastanawiałam się też nad tym, czego mi jeszcze w rozmówkach brakuje, co jeszcze byłoby przydatne i… nic nie przyszło mi do głowy. Wygląda na to, że rozmówki są totalnie kompletne!
Jestem przekonana, że rozmówki pomogą wielu osobom uczącym się greckiego (nie tylko) na początku ich drogi. Uważam, że można je potraktować jako pierwszy podręcznik. Przyswojenie sobie zagadnień zawartych w rozmówkach pozwoli bardzo szybko komunikować się po grecku, a przecież po to uczymy się języka!

Mimo że miałam trochę krytycznych uwag odnośnie samego pliku, to chciałabym przypomnieć, że to moje osobiste doznania. Myślę, że są to sprawy, o których Żaneta może pomyśleć przy następnych projektach. Choć z kolei zdaję sobie sprawę  z faktu, że dopilnowanie składu w innych formatach może podnieść cenę gotowego produktu, a to już się niewielu użytkownikom spodoba. Podkreślam jednak, że to drobna niedogodność w użytkowaniu. Najważniejsza jest treść! A tę pochłonęłam jak najlepszą powieść, niecierpliwie przewracając kolejne strony, by dowiedzieć się, co dalej! I było warto, zdecydowanie!

Szczerze polecam „Dogadaj się po grecku” czy to jako pomoc podczas wyjazdu do Grecji, czy też jako podręcznik do samodzielnej (chociaż nie zapominajmy o wsparciu Żanety na grupie) nauki. Ja sama zamierzam przysiąść do nich jeszcze raz i nauczyć się solidnie tego, czego jeszcze nie wiedziałam.

Σάββατο, 2 Ιουνίου 2018

Πρόσεξε τι ζητάς. Όταν τα όνειρα γίνονται πραγματικότητα. / Uważaj czego sobie życzysz. Kiedy marzenia się spełniają.

Największą niedogodnością w samodzielnej nauce języka obcego jest według mnie brak możliwości praktykowania. Owszem, możesz mówić sam do siebie wykorzystując nowo poznane słówka; możesz pisać pamiętnik w języku, którego się uczysz. I jak najbardziej polecam to robić. Uważam, że lepiej skupiać się na możliwościach niż na przeszkodach. Ale nie oszukujmy się, to są działania zastępcze i nigdy nie będą tym samym, co rozmowa z nativem, kiedy na bieżąco trzeba reagować, nadążać za tokiem konwersacji.Wprawdzie jest internet, który daje wiele możliwości znalezienia ciekawego rozmówcy, ale z różnych powodów nigdy się na takie rozwiązanie nie zdecydowałam.
I oto stało się się coś, czego nigdy się nie spodziewałam. Od jakiegoś czasu goszczę u siebie w domu młodego Greka. Marzenie się spełniło, mam (wreszcie) kogoś, z kim  mogę gadać po grecku...
... a moje życie zaczęło przypominać cyrk na kółkach:) W cyrku udział biorą:

  • Grek: Rozumie i całkiem sporo mówi po polsku, choć ma problem z odmianą słów. Często też tłumaczy bezpośrednio i dosłownie, czyli myśli po grecku używając polskich słów, co doprowadza do wielu zabawnych sformułowań.
  • Partner: Mój osobisty. Polak. Lubi grecki (w przeciwieństwie do angielskiego, który mu się nie podoba). Sporo rozumie, coś tam pamięta. Mówi niewiele i tylko wtedy kiedy musi.
  • Ja: Mówię dużo (za dużo) i nieskładnie. Mieszam czasy, formy i w ogóle wyprawiam z tym greckim co mi się żywnie podoba.
Grek i ja mówimy głownie po grecku (Grek) / "greckiemu" (ja). W przypadku problemów z komunikacją, posiłkujemy się polskim, dalej angielskim, a jeśli i to nie pomaga, w ruch idą translatory, słowniki, internet. W rzadkich przypadkach dajemy sobie spokój z tematem.
Grek i partner - główny język komunikacji to polski z domieszką greckiego i angielskiego oraz  wykorzystaniem mojej skromnej osoby, o ile jestem pod ręką/telefonem, czyli: "powiedz mu/ πες του"...
Partner i ja - wiadomo, po polsku, chociaż gdy mamy w towarzystwie Greka, występuje swoiste pandemonium, bo konfiguracje językowe zaczynają się mieszać i  każdy mówi jak mu wygodnie, dodając tłumaczenie na dowolny język w razie potrzeby.
I to wszystko rano, wieczór, we dnie w nocy. Nijak to się ma do systematycznych, planowanych, ukierunkowanych na naukę konwersacji. To jest życie. Od sprzątania łazienki, poprzez codzienne czynności, planowanie zakupów, załatwianie spraw administracyjnych, rozmowy o przyszłości.  Na zewnątrz do tego dochodzi jeszcze tłumaczenie z/ na angielski.
Czuję się jak na jakiejś cholernej karuzeli i czasami nie wiem jak się nazywam. No ale przecież sama tego właśnie chciałam!
Wprowadzenie Was w temat zajęło mi więcej niż się spodziewałam. Dlatego o tym, co z tego wszystkiego (dla mnie i mojej nauki) wynika, o moich wnioskach i przemyśleniach, napiszę Wam następnym razem.

Τετάρτη, 2 Μαΐου 2018

Τα σημεία στίξης. Η τελεία (.) / Znaki przestankowe. Kropka (.)

Στο τέλος της κάθε πρότασης πρέπει να βάζουμε τελεία. 

Κάθε πρόταση αρχίζει με κεφαλαίο γράμμα.
Όταν διαβάζουμε και φτάνουμε στην τελεία σταματάμε.
Όταν γράφεις μην ξεχνάς την τελεία στο τέλος της κάθε πρότασης.

Κυριακή, 1 Απριλίου 2018

Greckie opowieści Betaki

Mam dziś prawdziwą gratkę dla czytelników zainteresowanych Grecją w szerszym ujęciu. Podczas gdy ja na blogu skupiam się wyłącznie na języku i jego nauce, istnieje grono prawdziwych Grekomaniaków, którzy tak ukochali sobie ten kraj, że często o Elladzie wiedzą więcej niż niejeden Grek.
Jedną z takich osób jest Betaki, która od lat prowadzi stronę betaki.pl, a od jakiegoś czasu również fanpage na Facebooku.
Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o Grecji, Betaki z pewnością to wie:-) A jeśli przypadkiem nie ma potrzebnej wiedzy, to z pewnością wie, gdzie ją można zdobyć. To prawdziwy człowiek z pasją, która wygląda z każdego zakamarka jej strony. Rozsiądźcie się wygodnie i pozwólcie Betaki zabrać Was w fascynującą podróż do słonecznej Ellady.

Πέμπτη, 1 Μαρτίου 2018

Tea Tree Skin Clearing Facial Wash

Τζελ Καθαρισμού Προσώπου. Με τη συχνή χρήση μειώνονται τα σπυράκια. Να αποφεύγεται περιοχή των ματιών Σε περίπτωση επαφής με τα μάτια ξεβγάλτε αμέσως. Σε περίπτωση ερεθισμού μη χρησιμοποιείτε συχνά το προϊόν.


zdjęcie ze strony https://www.makeupalley.com/product/showreview.asp/ItemId=7762/Tea-Tree-Skin-Clearing-Facial-Wash/The-Body-Shop/Cleansers


Żel do oczyszczania twarzy. Przy częstym stosowaniu krostki (pryszcze/wypryski) są zmniejszone. Omijać okolicę oczu. W przypadku kontaktu z oczami przepłukać natychmiast. W przypadku podrażnienia nie stosować produktu często.


Δευτέρα, 29 Ιανουαρίου 2018

Νυστέρι podcast

Tak się składa, że aktualnie najwięcej czasu mogę poświęcić na słuchanie. Więc chłonę ile wlezie. Audiobooki, podcasty i trochę muzyki – dla relaksu i aby dać odpocząć zwojom mózgowym. Na zmianę – coś po grecku, coś po angielsku i po polsku.
Nie zawsze wszystko rozumiem, ale jeśli tak - frajda jest ogromna. Nie zawsze też mogę utrzymać poziom skupienia uwagi. Czasem cofam nagranie, kiedy złapię się na tym, że odpłynęłam, a czasem odpuszczam. Zdarza się też, że wyłączam podcast i włączam muzykę, bo czuję, że i tak nic z tego słuchania nie będzie. Albo w ogóle odpinam słuchawki, bo czuję się przytłoczona nadmiarem dźwięków. Na luzie, na spokojnie. Przecież nic mnie nie goni.
Często zatrzymuję się i zapisuję ciekawe słówko czy zwrot. Czasem z kontekstu od razu wiem o co chodzi, a bywa, że to coś „do sprawdzenia” później.

Νυστέρι podcast nagrywany był przez młodego Greka studiującego medycynę. W każdym odcinku omawiał więc jakiś medyczny temat. Oprócz tego mówił też o tym co piszczy w internetach, greckiej blogo- i podcastosferze, trochę o nowinkach technologicznych. Słuchało się tego młodzieńca bardzo przyjemnie. Przypomniał mi jak Grecy szybko mówią! Aby sobie pomóc, słuchałam podcastu w zwolnionym tempie:-)
Dobra, koniec przydługiego wstępu. Szykujcie długopisy i notujcie co też ciekawego (w moim przekonaniu) udało mi się wysłuchać.

έλεος, το – litość, łaska, miłosierdzie
απίστευτος, -η, -ο – niewiarygodny, nie do uwierzenia
διαβήτης, ο - cukrzyca
περίπτωση, η - przypadek, okoliczność, ewentualność
προπάντων -  przede wszystkim?
ουσιαστικά – istotnie, konkretnie, merytorycznie
ακροατής, ο  - słuchacz ακροάτρια, η – słuchaczka
πρωταγωνιστούνε – przodują
δυνατότητα ,η – możność, możliwość
λοίμωξη, η – infekcja
αντισώματα, τα – przeciwciała
τέτανος, ο- tężec
τοκετός, ο – poród
φραπελιά, η – napój z liści oliwnych
διάστημα, το - przestrzeń, dystans, odległość, odstęp, przedział
τουβλάκια, τα -  klocki
εξάρτηση, η – uzależnienie, zależność
πάγκρεας, το – trzustka
μεταμόσχευση, ή – przeszczep
καταρχάς – początkowo, na początku
άνετα – wygodnie, komfortowo
μετάδοση, η - transmisja, przekazywanie
επικίνδυνος , -η, -ο - niebezpieczny
οστεοπόρωση, η – osteoporoza
οστό,  το - kość
κύτταρο, το - komórka (biol.)
αναιμία, η - anemia
σίδερο, ο -żelazo
ποσότητα, η – ilość
αναφορά, η – meldunek, relacja, związek, stosunek
συζήτηση, η – dyskusja, debata, rozmowa
κάταγμα, το – złamanie
επισκευή – naprawa, reperacja
κήλη, η – przepuklina
κοινότητα, η – wspólnota, gmina
ρατσιστής, ο – rasista
παχύσαρκος, -η, -ο – otyły
ύψος, το – wysokość, pułap, górny (maksymalny) punkt, wzrost (człowieka)
επιτρέπω – pozwalać
διάστημα, το – odległość, przestrzeń, dystans, odstęp, przedział
επέμβαση, η – ingerencja, interwencja
δισκοκήλη, η – przepuklina międzykręgowa (przepuklina krążka międzykręgowego)*
δισκοπάθεια, η – wypadnięcie dysku, schorzenia w obrębie krążków  międzykręgowych*
σπόνδυλος, ο – kręg
βλαστοκύτταρα – komórki macierzyste
*Zagłebianie się w terminologię medyczną przerasta moje zdolności językowe, także nie traktujcie tych definicji zbyt dosłownie. Na ile udało  mi się zorientować δισκοπάθεια jest po prostu pojęciem szerszym, obejmującym różne patologie, podczas gdy δισκοκήλη jest jedną z takich patologii. Laik tak czy inaczej powie, że „bolą go plecy”, lub „wypadł mu dysk”.

Είναι η μέρα σημαντική για μένα για διάφορους λόγους, που δεν έχουν σημασία τώρα. Απλός, θέλω να σας δώσω μια συμβουλή, έτσι από τα βάθη της καρδιάς μου. - To szczególny dzień dla mnie, z różnych powodów, które nie mają teraz znaczenia. Po prostu chcę dać wam jedną radę, tak z głębi mojego serca.
Όσοι έχετε κάτι σημαντικό στη ζωή σας - είτε αυτό λέγεται γονείς, σύντροφος, δουλειά, πιστή, φίλοι, ελπίδα - Αν απασχολείτε οτιδήποτε. Δεν χρειάζεται να τα χάνουμε αυτά τα σημαντικά πράγματα και δύο και τρεις φορές, για να καταλάβουμε πόσο σημαντικό ήταν όταν τα είχαμε. Αυτό το μάθημα όλοι το παίρνουμε κάποια στιγμή στη ζωή μας, καλύτερα νωρίς πάρα αργότερα. - Ci, którzy macie coś znaczącego (ważnego) w waszym życiu – czy to nazywa się rodzice, towarzysz (małżonek, partner), praca, wiara, przyjaciele, nadzieja. Nie ma potrzeby byśmy stracili te ważne rzeczy dwa czy trzy razy, by zrozumieć jak ważne to było kiedy je mieliśmy. Wszyscy pobieramy tę naukę w pewnym momencie, lepiej wcześniej, niż później.
με τα σειρά - po kolei 
να ασχοληθούμε τώρα λίγο για το γιατρικό θέμα – zajmiemy się teraz trochę tematem medycznym
Τα κόκαλα μας παίζουνε ένα άλλο σημαντικό ρόλο - μεταβολικό. Είναι αποθήκες ασβεστίου και φωσφόρου.  – Nasze kości pełnią jeszcze jedną, istotną rolę – metaboliczną. Są magazynem wapnia i fosforu.
δυσκολεύει την καθημερινή ζωή και λειτουργία του ατόμου – utrudnia codzienne życie i funkcjonowanie osoby
ποτέ μην λες ποτέ – nigdy nie mów nigdy
λίγο από όλα – trochę wszystkiego
Θα περιμένουμε αποτελέσματα από δοκιμές σε ανθρώπους. – Poczekamy na wyniki prób na ludziach
και αυτό μόνο δημιουργεί πρόβλημα – i to powoduje problem
τι είναι τα αντιβιοτικά, που χρησιμοποιούνται   - czym są antybiotyki, które są stosowane
Δεν πρέπει να περνούμε αντιβιοτικά χωρίς συνταγή γιατρού. - Nie należy brać antybiotyków bez przepisu lekarza.
δεν παίζει ρόλοi – nie gra roli
Δεν μπορείς πάντα να έχεις αυτό που θέλεις αλλά συνήθως τα έχεις αυτό που χρειάζεσαι. – Nie możesz zawsze mieć wszystkiego czego pragniesz, ale zwykle masz to, czego potrzebujesz.
συχνά πυκνά – co chwilę, bardzo często
θα κρατάτε τα κοιλιά σας από το γέλιο – będziecie trzymać się za brzuchy ze śmiechu
τι είναι το εμβόλιο – co to jest szczepionka
Καλύτερα να  προλαμβάνεις, πάρα να θεραπεύεις. – Lepiej zapobiegać niż leczyć
άμυνα του οργανισμού – obrona organizmu
Ο παράγοντας ψυχολογία του ασθενούς είναι η μισή θεραπεία.- Czynnik psychologiczny u chorego jest połową terapii (czyli: pozytywne nastawienie pacjenta i wiara w wyleczenie, stanowi połowę leczenia).
Δεν μπορώ να προβλέπω το μέλλον. – Nie mogę przewidzieć przyszłości
παθητικό κάπνισμα  - bierne palenie
ησυχία πριν καταιγίδα – cisza przed burzą
τι μπορεί να πάει στραβά – co może pójść źle
σε κάθε περίπτωση – w każdym przypadku
μεταβολικά προβλήματα – problemy metaboliczne
ιστοσυμβατότητα μεταξύ του δότη και του δέκτη  - zgodność tkankowa pomiędzy dawcą a biorcą
η μαύρη αγορά – czarny rynek
αυτοκινητιστικό  δυστύχημα -  wypadek samochodowy
να είστε ειλικρινείς –– byście byli szczerzy/bądźcie szczerzy 
δύο - τρία βασικά πράγματα πρώτα από όλα – dwie-trzy zasadnicze rzeczy przede wszystkim
θυροειδής αδένας – gruczoł tarczycy
με τον έναν ή τον άλλον τρόπο – w taki czy inny sposób
τράπεζες αίματος – banki krwi
στεφανιαία αγγεία – naczynia wieńcowe
προστατεύουνε σημαντικά όργανα – chronią ważne organy
νοσογόνος παχυσαρκία – chorobliwa otyłość
Υπάρχει νερό πανό στον Άρη. – Na powierzchni Marsa jest (istnieje) woda.
προσφέρει πάρα πολλές δυνατότητες –daje dużo więcej możliwości
νευρικό σύστημα – układ/system nerwowy
εν πάση περιπτώσει**  - w każdym razie
μην παραλείψετε – nie przeoczcie/nie przegapcie
** W nagraniu można usłyszeć εμπάς περίπτωση, bo tak to się często potocznie wymawia. Znalazłam tez w internecie zapis tej potocznej wersji, więc – jak widać – Grecy również jej używają. Sugerowałabym jednak korzystanie z tej bardziej oficjalnej wersji. (Tutaj serdecznie dziękuję dobrym ludziom z facebookowej grupy Nauka greckiego na pomoc w rozwiązaniu tego zagadnienia).

Podczas poszukiwań podcastów greckich w internecie, często spotykam się z sytuacją, kiedy niemożliwością jest odsłuchanie wszystkich odcinków audycji, po prostu niektóre materiały znikają z serwerów. Dlatego zdecydowałam się, zbierać to, co udaje mi się znaleźć  i zamieszczać na moim chomiku, dla zainteresowanych, którzy nie będą już w stanie pobrać ich sobie z oryginalnego źródła.