Σελίδες

Παρασκευή, 25 Νοεμβρίου 2011

O przerwach c.d - samokrytycznie (wtręt mocno osobisty)

Przestrzegałam Was ostatnio przed robieniem sobie zbyt długich przerw w nauce. Moja niestety trwa nadal. Doszło już do tego, że niektórzy pytają, co z blogiem, bo nie chcieliby, żeby przestał istnieć.To bardzo miłe i z serca dziękuję Wam za te słowa.
To, że się nie uczę, nie znaczy, że nie robię zupełnie nic. Ale zdecydowanie zbyt mało, niesystematycznie i chaotycznie. W zasadzie grecki chwilowo odpuściłam, ot, jak mnie najdzie wena, to przysiądę nad jakimś zagadnieniem. Bardzo źle rozegrałam taktycznie i organizacyjnie ostatnie miesiące i teraz nie bardzo mam możliwość wrócić do pełnowymiarowej nauki, muszę skupić się na czymś innym. Niewielkie są szanse, bym wróciła do greckiego jeszcze w tym roku. Realnie patrząc, pełną parą ruszę w połowie stycznia - na początku lutego.
Zaczynam jednak poważnie tęsknić za językiem i za nauką. Dużo myślę, pluję sobie w brodę za tę przerwę (mogłam to wszystko zorganizować inaczej). Poza tym po raz kolejny dopadają mnie wyrzuty sumienia i poczucie wstydu na myśl, jak niewiele umiem po tak wielu latach nauki. W związku z planowanym i wyczekiwanym wielkim come back'iem mam też masę wątpliwości na temat w jaki właściwie sposób mam zacząć się uczyć na nowo. Od którego miejsca ruszyć, jak ugryźć ten język, w jaki właściwie sposób się uczyć, by wreszcie przynosiło to efekty.
Mam jeszcze chwilę by przemyśleć tę kwestię. Jednego jestem jednak pewna już dziś. Muszę zrobić wszystko, by więcej do takiej sytuacji nie dopuścić. Taka przerwa to nic dobrego. Wypada się z obiegu zupełnie, nie dosyć, że nie uczy się niczego nowego, to zapomina się już to, co się już umiało, a nawet zapomina jak się uczyć!

Δεν υπάρχουν σχόλια:

Δημοσίευση σχολίου