Σελίδες

Παρασκευή, 20 Αυγούστου 2010

Nauka słownictwa

Nie sposób nauczyć się języka obcego, bez znajomości słownictwa. O ile możemy się w pewnym stopniu porozumieć z otoczeniem nie mając pojęcia o zasadach gramatycznych obowiązujących w danym języku, o tyle nie znając słówek nie poradzimy sobie. Oczywiście gramatyka, znajomość zasad stosowania takich a nie innych form jest istotna, ale bywa, że ważniejsze od tego, jak coś powiemy jest to, czy w ogóle damy radę to powiedzieć. Sukcesywne powiększanie bazy znanych nam słów pozwala na tworzenie coraz bardziej rozbudowanych wypowiedzi. Załóżmy bowiem, że jesteśmy ogromnie spragnieni, możemy o tym poinformować otoczenie, mówiąc: „jestem spragniony/pić mi się chce/napiłabym się wody (kawy, herbaty, wina, piwa, soku pomarańczowego/jabłkowego)”. Im więcej słówek znamy, tym dokładniej możemy przekazać nasze potrzeby (i tym samym oczekiwać, że zostaną spełnione). I nawet jeśli kobieta powie coś w rodzaju „ jestem spragniony, chcę napiłem się soku pomarańczowego” to tragedia się nie stanie – komunikat zostanie zrozumiany i przynajmniej nie zostanie uraczona kuflem piwa, którego nienawidzi.

Wbrew pozorom wcale nie namawiam, do pomijania w nauce gramatyki i składni – to przyjdzie później, znając coraz więcej słów, mamy możliwość coraz więcej słuchać ze zrozumieniem, czytać różnego rodzaju teksty, a ta umiejętność poparta wiedzą teoretyczną o zasadach tworzenia zdań i form pozwoli nam na coraz lepszą i poprawniejszą komunikację.

Skąd brać słówka do nauki? Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć: Zewsząd! Ważne jest, by uczyć się słówek, które są nam potrzebne, czyli takich, których brak w toku nauki odczuliśmy, albo nie mogąc zrozumieć słówka występującego w tekście, albo nie mogąc nazwać czegoś, o czym opowiadamy. Osobiście odradzam kupowanie gotowych zestawów, baz słownictwa (zresztą nie spotkałam się z takimi zestawami do greckiego, ale w przypadku bardziej popularnych języków są takie dostępne) – uważam, że zaśmiecanie sobie głowy byle czym jest mało produktywne. Dużo łatwiej zapamiętamy to, co jest nam przydatne, potrzebne.

U mnie to wygląda tak. Kiedy tłumaczę nowy tekst piosenki, lekcję, czy fragment książki, podkreślam sobie słówka, których nie rozumiem, lub te, których znaczenia nie jestem pewna. Następnie tekst czytam jeszcze raz, i nieznanych słów szukam w słowniku – zaznaczam wtedy małą karteczką miejsce w słowniku – na karteczce zapisuję słówko i jego znaczenie. Z niektórymi pojęciami mój słownik sobie nie radzi, wtedy trzeba uruchomić słowniki internetowe, bądź popytać znajomych. Co jakiś czas opróżniam słownik z tych poupychanych w nim karteczek i przepisuję wszystkie słówka do specjalnego zeszytu. W zeszycie zgromadzone jest wszystko z czym zetknęłam się przez tych kilka lat nauki. Zarówno odpowiedzi na pytania „co to znaczy...” jak i „a jak będzie/jak powiedzieć po grecku...” Kopalnia wiedzy, a co najważniejsze MOJEJ wiedzy, czyli tej, która dla mnie jest jak najbardziej przydatna!

Δεν υπάρχουν σχόλια:

Δημοσίευση σχολίου